Mapa strony
Ciekawe linki
Akutalności
Kampania społecznościowa WMAE Sp. z o.o. "Nie truj bez sensu"
2019-12-02 12:36:31

Kiedyś takie obrazki oglądaliśmy tylko w telewizji. Zamaskowani przechodnie na zatłoczonych ulicach wielkich metropolii wyglądali tyleż egzotycznie, co nierealnie. Smog na podobieństwo smoka pozostawał w krainie baśni. Gdzieś tam daleko czymś tam straszył i podobno truł, ale przecież nie u nas. Owszem, na Śląsku było czarno i brudno, wiadomo – węgiel. Ale reszta kraju szczyciła się krystalicznym powietrzem, a Warmia i Mazury były wręcz "zielonymi płucami" Polski.
Cóż zatem stało się w ciągu tych dwudziestu paru lat, że polskie miasta znalazły się nagle w czołówce najbardziej zanieczyszczonych miejsc w Europie? I czy to znaczy, że w konkursowym tempie pokonaliśmy drogę z raju do piekła? Chyba jednak niekoniecznie. O pomiarach zanieczyszczeń powietrza nikt raczej wówczas nie słyszał, a jeśli nawet, to nie brał do głowy takich fanaberii. Faktem jest, że po naszych drogach aut jeździło dużo, dużo mniej. Ale przecież nie wszystko da się wytłumaczyć trucicielską rolą motoryzacji. I w tym miejscu warto chyba przypomnieć co tak naprawdę jest źródłem zanieczyszczenia powietrza w naszym kraju i kto za to odpowiada.
Ale najpierw definicja. Smog – to określenie powstało z połączenia dwóch angielskich słów – smoke – dym i fog – mgła. Krótko mówiąc - zanieczyszczenia powietrza plus brak wiatru plus mgła, czyli duża wilgotność równa się smog. A w nim samo zło – najróżniejsze pyły, dwutlenek siarki, tlenki azotu i węgla, benzo(a)piren. Najgroźniejszy jet tzw. pył zawieszony. PM to drobne cząsteczki swobodnie unoszące się w powietrzu. Mogą być pochodzenia naturalnego – np. pył mineralny, aerozol morski, popioły wulkaniczne itp., mogą również stanowić produkt działalności człowieka. Do tej grupy należą np. drobne cząsteczki sadzy powstające w procesie spalania węgla lub innych paliw, czy też cząsteczki pyłu wtórnego, powstające w wyniku przekształceń innych zanieczyszczeń obecnych w powietrzu, np. tlenków siarki i azotu. W analizach jakości powietrza wyróżnia się dwa podstawowe rodzaje pyłu zawieszonego:
PM10, czyli pył o średnicach cząstek poniżej 10 μm. Jest on na tyle drobny, że przenika w głąb układu oddechowego. Część tego pyłu, o średnicach cząstek z przedziału od 2,5 do 10 μm określana jest jako „pył gruby”. W skład tej frakcji wchodzą przede wszystkim cząstki mineralne, unoszone z ziemi przez wiatr, wzbijane na budowach, unoszone przez ruch samochodowy itp. Ze względu na relatywnie duże rozmiary cząstek pył gruby dociera w układzie oddechowym nie głębiej niż do oskrzeli.

PM2.5, czyli pył bardzo drobny, o średnicach cząstek poniżej 2,5 μm. Przeciętnie stanowi on około 60 procent pyłu PM10 w sezonie letnim i ponad 75 procent w chłodnej porze roku. W jego skład wchodzą przede wszystkim sadza oraz inne produkty powstałe w procesach spalania. Ze względu na niewielkie rozmiary cząstek może przenikać do najgłębszych części układu oddechowego, do pęcherzyków płucnych i dalej do krwiobiegu.
Kolejny składnik smogu to rakotwórcze wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne - WWA Zalicza się do nich ponad 200 związków. Powstają podczas niecałkowitego spalania wszystkich węglowodorów z wyjątkiem metanu. Wydzielają się także w trakcie spalania drewna iglastego, palenia papierosów, produkcji asfaltu, pracy pieców koksowniczych. Są obecne w spalinach samochodowych i smole pogazowej.
Głównym winowajcą wszystkich tych zanieczyszczeń jest tzw. sektor komunalno-bytowy, czyli po prostu gospodarstwa domowe. To one wprowadzają do atmosfery prawie połowę pyłu zawieszonego, więcej niż połowę (ok. 84 procent) WWA i praktycznie 100 procent bardzo toksycznej mieszanki, powstającej przy nielegalnym spalaniu tworzyw sztucznych.

Wszystko razem to tzw. niska emisja powierzchniowa. Nazwa pochodzi od niskich kominów, a nie – jak mogłoby się wydawać - od niskiego poziomu zanieczyszczeń! To produkty spalania w domowych piecach i kominkach węgla, drewna, a nierzadko śmieci. W piecach i kominkach najróżniejszego typu, Szacuje się, że każdego roku w Polsce sprzedawanych jest ok. 200 tys. kotłów na węgiel, a większość z nich (70 procent) to kotły, zwane kopciuchami. Są to urządzenia, które nie powinny być wpuszczane na rynek. Nie powinny... W naszym kraju nie obowiązują jednak żadne standardy emisyjne dla tego typu urządzeń. Podobnie, jak nie istnieje zakaz sprzedaży tzw. odpadów węglowych (muł i miał). To produkty o wysokiej zawartości siarki, chloru i popiołu, mające bardzo negatywny wpływ na jakość powietrza. Według danych GIOŚ piece na paliwa stałe odpowiadają za blisko 70 procent zanieczyszczeń rakotwórczym benzo(a)pirenem. W "produkcji" tej wyjątkowo groźnej dla zdrowia substancji zajmujemy w Unii Europejskiej niechlubne pierwsze miejsce!
W październiku 2018 r. Ministerstwo Energii podpisało rozporządzenie dotyczące norm jakości węgla, wprowadzające zakaz sprzedaży odpadów kopalnianych i najgorszych miałów węglowych. Zakaz obowiązywać jednak będzie dopiero od 30 czerwca 2020.
Warto też dodać, że drewno, czyli również paliwo stałe, jest paliwem odnawialnym, czyli OZE, lecz paradoksalnie nie do końca ”ekologicznym”. Jeśli chodzi o emisję zanieczyszczeń (PM2,5, WWA), drewno bywa porównywalne ze średniej jakości węglem – wiele jednak zależy od pieca czy kominka i sposobu spalania. Faktem jest jednak, że np. w Warszawie dogrzewający się kominkami mieszkańcy zamożnych dzielnic oddychają często dużo gorszym powietrzem niż mieszkańcy blokowisk ogrzewanych przez miejską sieć ciepłowniczą...

Kolejny z listy winowajców to branża transportowa, czyli pojazdy spalinowe. W polskich miastach na 1000 mieszkańców przypada obecnie więcej aut niż w wielu miastach Europy Zachodniej. W dodatku są to często samochody wiekowe, emitujące bardzo duże ilości zanieczyszczeń.
Najwięcej szkód przynoszą pojazdy z silnikami dieslowskimi - odpowiadają one za znaczną część całkowitej emisji pyłu zawieszonego, a także za pewną część emisji WWA. Samochody są też głównym źródłem tlenków azotu oraz całej gamy tzw. lotnych substancji organicznych. Do tego, co wylatuje z rur wydechowych, musimy też dodać pył pochodzący ze startych opon i klocków hamulcowych...
Podobnie jak w przypadku niskiej emisji, nie ma w polskim prawie praktycznie żadnych przepisów, które umożliwiałby skuteczną walkę z zanieczyszczeniami powodowanymi przez motoryzację.
Kolejny truciciel z listy winowajców to przemysł, a szczególnie zasilana węglem energetyka. Niewątpliwie zakłady, takie jak huty, koksownie czy elektrownie cieplne, znacząco wpływają na emisję zanieczyszczeń, a szczególnie metali ciężkich, tlenków azotu, dwutlenku siarki oraz pyłu zawieszonego. Mimo że znacznie łatwiej jest (przynajmniej w teorii) oczyszczać spaliny i kontrolować emisje nielicznych dużych zakładów przemysłowych, niż ogromnej liczby pieców domowych bądź pojazdów mechanicznych, zanieczyszczenia powodowane przez przemysł dalej pozostają w Polsce bardzo poważnym problemem.
Tyle w skrócie o tym, co wisi w polskim powietrzu. A jaki wpływ na nas i na środowisko ma smog? To temat na kolejną publikację.







# #
copyright © WMAE
All rigths reserved

Projekt i realizacja  Artneo
Odwiedziny w tym miesiącu: 8044
Odwiedziny ogółem: 1391693