Mapa strony
Ciekawe linki
Akutalności
Mamy nadpodaż energii z OZE, co dalej z zielonymi certyfikatami?
2012-10-15 11:57:27

Agencja Rynku Energii podała informacje na temat realizacji obowiązku zakupu energii z OZE. Wynika z nich, że przekroczyliśmy próg na 2011 r. Efekty wyraźnie widać w notowaniach zielonych certyfikatów. W tym roku nadpodaż może być jeszcze większa. Co dalej?

W ubiegłym roku udział energii ze źródeł odnawialnych w finalnym zużyciu wyniósł 10,76 proc., to oznacza, że na rynku zielonych certyfikatów mieliśmy nadpodaż o wartości ok. 124,5 mln zł. Wszystko wskazuje na to, że nadmiar świadectw pochodzenia w tym roku będzie jeszcze większy. Na Towarowej Giełdzie Energii w ciągu trzech pierwszych kwartałów tego roku sprzedano o 9 proc. więcej certyfikatów, niż w całym 2011 roku. Te dane zdyskontował już giełda, zbijając ceny indeksu PMOZE_A do najniższego poziomu w jego trzyipółletniej historii.

W tym roku wymagany udział energii z OZE pozostaje na tym samym poziomie 10,4 proc. W liczbach bezwzględnych może to oznaczać niewielki wzrost zapotrzebowania na zieloną energię. Stanie się tak pod warunkiem, że kolejny rok z rzędu wzrośnie końcowe zużycie energii. Na razie PSE Operator informował, że na rynku nie widać spowolnienia gospodarczego, ale wiele zależy jeszcze od zapotrzebowania w zimie.

Najprawdopodobniej jednak wzrost popytu odbiorców nie wystarczy, by - bez zmiany prawa - na rynku zmieściły sie dodatkowe ilości zielonej energii. Z danych URE wynika, że tylko w ciągu pierwszego półrocza moc instalacji OZE wzrosła o jedną czwartą z 3082 MW do 3800 MW. Jeżeli w tym roku zwiększyła się też produkcja zielonej energii we współspalaniu (które generuje najwięcej zielonych certyfikatów), będzie to oznaczać duży wzrost podaży świadectw pochodzenia.

Dopiero dzięki nowemu rozporządzeniu Ministra Gospodarki (wkrótce będzie publikowane) od przyszłego roku wymagany udział OZE wzrośnie z 10,4 do 12 proc., to o 1,1 pp. więcej, niż do tej pory planowano. Zdaniem Instytutu Energetyki Odnawialnej ta zmiana, a także wejście w życie ustawy o odnawialnych źródłach energii, może podbić ceny certyfikatów.

– Wejście w życie ustawy o OZE diametralnie poprawi sytuację i nastroje na rynku praw majątkowych, ale symulacje wykonywane na bieżąco przez IEO pokazują, że faktyczne efekty pojawią się dopiero po opublikowaniu rozporządzenia kwotowego ministra gospodarki z nowymi, wyższymi (zgodnymi z KPD) celami ilościowymi, zaprzestaniu wsparcia i wypadnięciu z rynku najstarszych instalacji współspalających (uruchomionych przed rokiem 2008) oraz zmniejszeniu udziału transakcji pozasesyjnych w grupach energetycznych (większy popyt na prawa majątkowe w transakcjach sesyjnych) – ocenia Grzegorz Wiśniewski, prezes instytutu Energetyki Odnawialnej. – System wykaże pewną bezwładność, ale o ile ustawa o OZE wejdzie w życie w I kwartale 2013 i będzie konsekwentnie wdrażana, to w II połowie przyszłego roku nadpodaż świadectw pochodzenia przestanie być faktem i sytuacja na TGE powinna się ustabilizować w dłuższym okresie – dodaje.
W ubiegłym roku finalne zużycie energii wyniosło 122 TWh. Natomiast produkcja energii ze źródeł odnawialnych osiągnęła prawie 13,137 TWh. Oznacza to, że udział zielonej energii w końcowym zużyciu wyniósł 10,76 proc., w stosunku do zapotrzebowania w wysokości 10,4 proc.

Efekt jest taki, że na rynku pojawiły się świadectwa pochodzenia zielonej energii o 445 tys. MWh przekraczające bieżące zapotrzebowanie kupujących (głównie największych sprzedawców energii). Ich łączna wartość jeszcze kilka miesięcy temu wynosiła 124,5 mln zł. Teraz, jest o ok. 20 proc. niższa, bo o tyle od początku roku potaniały zielone certyfikaty.

Jeszcze w lutym cena świadectw pochodzenia energii z OZE, sprzedawanych na Towarowej Giełdzie Energii, przekraczała 280 zł/MWh. Tymczasem podczas czwartkowej sesji było to dokładnie 228.31 zł/MWh. Najmniej w historii notowań tych papierów.

W ubiegłym roku na Towarowej Giełdzie Energii sprzedano świadectwa pochodzenia energii ze źródeł odnawialnych (notowanych w indeksach PMOZE i PMOZE_A) o łącznej wielkości 2,68 TWh. Na, należącej do GPW, giełdzie handlowano co piątym zielonym certyfikatem. Reszta sprzedawana była niemal w całości w kontraktach dwustronnych, zwykle wieloletnich.
 
 
Źródło: www.cire.pl
Photo: google.com






# #
copyright © WMAE
All rigths reserved

Projekt i realizacja  Artneo
Odwiedziny w tym miesiącu: 23481
Odwiedziny ogółem: 1696659